Stolica wyspy – Zakynthos

Stolica wyspy Zakynthos o tym samym imieniu. Naszym zdaniem obowiązkowy punkt zwiedzania. Przede wszystkim jedyne miasto na wyspie. Ucierpiała bardzo podczas wielkiego trzęsienia ziemii w 1953 r. Wtedy ocalały nieliczne budynki w tym kościół św.Dionizoza (największy na wyspie, warto zobaczyć, przyjrzeć się bliżej i poznać historie Świętego Dionizosa patrona wyspy). Przy odrobinie szczęścia można trafić na otwarcie sarkofagu i zobaczyć jego całkiem dobrze zachowane ciało.
Nieznaczne (w porównaniu do 1953r.) szkody wywołało również trzęsienie ziemii z 25 października 2018. Jak dobrze poszukacie możecie znaleźć pęknięcia niektórych budynków, chodnika w porcie, czy uszkodzenie małego mola z arkadami, które znajdziecie idąc wzdłuż dużego mola przy kościele św. Mikołaja z molo.

Co zobaczyć w stolicy? Dwa kościoły, dwa główne place, dwie główne ulice i dwa muzea jeśli ktoś lubi.

Kościoły wymienione powyżej.

Pierwszy plac (najwiekszy tuż przy molo) Dionizosa Solomosa poety. Ciekawostka- Solomos jest twórcą greckiego hymnu narodowego, który wpisany jest do księgi rekordów Guinessa jako najdłuższy hymn świata (158 zwrotek). Przy placu znajdziecie muzeum sztuki bizantyjskiej. Idąc w kierunku wzgórza Bohali, oddalając się od molo traficie na drugi plac św.Marka, a przy nim muzeum Solomosa i Kalvosa. Kulturalne centrum miasta. Tu warto pomysleć o dobrej kawie.

Najważniejsze ulice do zwiedzenia też dwie. Aleksandro Roma to główna ulica handlowa odchodząca w lewo od placu św. Marka (charakterystyczny marmurowy deptak). Tam możecie się oddać szaleństwu zakupów. O tym co warto kupić we wpisie „Co warto kupić podzas urlopu na Zakynthos”. Druga ulica to tzw. παραλια (paralija) czyli plaża, a tak naprawdę główna ulica portowa.

Żeby nie kręcić się w kółko najlepiej zacząć od kościoła św. Dionizosa, kontynuować wzdłuż portu w stronę mola, przespacerować się molem. Na jego końcu możecie zrobić zdjecie stolicy od strony morza ze wzgórzem Bohali w tle. Przy dobrej widoczności można zobaczyć też zachodni Peloponez. Twierdzę Chelmoutsi w Kastro oraz Killini i podziwiać płynące tam promy. Nastepnie wchodzimy na plac Solomosa, przechodząc zmierzamy w kierunku placu św. Marka i na koniec ulica A. Roma. Sekret w tym, że jest równoległa do portu wiec idząc nią tak naprawde się cofacie, zmierzacie do punku, z którego zaczeliście spacer. W dowolnym momencie odbijacie pomiędzy budynkami w lewo i znowu jesteście na ulicy portowej. Stąd już widzicie kościół i swój zaparkowany samochód. Głodni ? Poszukajcie wpisu warto zjeść w Grecji i koniecznie sprawdzcie restauracje i tawerny rekomendowane przez Project Holidays. Ciao!

Dodaj komentarz