Jest na Zakynthos wiele miejsc, w których możecie kupić oliwę, wino. Wszystko świeci, tańczy i śpiewa, że jest greckie i lokalne i prawdziwe. Każdy ma produkty robione przez siebie samego, z przepisu prababci oczywiście. Nie macie szans sprawdzić czy taki sprzedawca jest wiarygodny. Mi rozszyfrowanie niektórych zajęło lata. O rodzinie Therianos dowiedziałam się dosyć późno bo dopiero w drugim roku mojego pobytu na Zakynthos, ale od pierwszego spojrzenia wiedziałam, że mam doczynienia z ludźmi stąd. Przede wszystkim farma to ich dom rodzinny.

Dymitris, który w tym momencie jest szefem całego biznesu i głową rodziny właśnie w tym domu się urodził. Rodzina składa się z mamy, siostry i brata oraz ich rodzin. Obok domu są ich własne plantacje winogron po, których Dymitris z chęcią Was oprowadzi, pokazując w jaki sposób je pielęgnuje. Kurnik to prawdziwy kurnik w zakintyjskim stylu czyli ” z tego jeszcze da się coś zrobić, a jak się nie da to zawsze można zrobić kurnik”. Widać w tym miejscu życie, prawdziwe wiejskie życie. Nie takie stworzone na potrzeby turystyki, tylko naturalny bieg życia jednej rodziny, do którego na chwile wpuszczono gościnnie turystykę. Nie znajdziecie tam „przyciągaczy oka” w postaci wywieszonych na ulice chińskich dywanów z żółwiem Caretta Caretta. Nic nie woła, nie krzyczy promocja 2 w cenie 1, nic nie wciąga nas tam na siłe. To miejsce, do którego jedzie się specjalnie, gdy się o nim dowiedziało i znalazło gdzie to jest. Nie jest to gwarancją, że się tam dotrze bo schowane jest jak na oazę spokoju przystało. My odwiedzamy farmę wraz z naszymi turystami i polskim przewodnikiem na wycieczce Jedziemy na Zatokę Wraku.

Kiedy już dojedziecie na miejsce oprócz wspaniałego klimatu, poznania Dymitrisa, jego wina i oliwy, zwierzątek gospodarskich po prostu zatrzyma się tam dla Was czas. Będziecie mogli zobaczyć jak wygląda proces robienia wina tradycyjną metodą, czyli depcząc winogrona stopami, w celu wyciśnięcia soku. Usiąść, posmakować je i zakupić. Oprócz tego posmakujecie ich własnej oliwy Extra Virgin i uwaga ! – tylko w Therianos Family Farm – poznacie oliwę wysokopolifenolową! Już wyjaśniamy Wam co to znaczy.

Oliwa, aby uzyskać odpowiednie właściwości, w tym lecznicze, musi zostać wytłoczona z owoców (oliwek), które muszą spełniać odpowiednie warunki. Bardzo ważny jest : czas zbioru (stopień dojrzałości), sposób zbioru, temperatura i metoda tłoczenia, sposób przechowywania oraz coś jeszcze o czym nie chcą mówić. Jeśli Dymitris kiedykolwiek zdradzi mi tajemnice o tym jak to zrobił, że jego oliwa uzyskała takie właściwości (stosunek polifenoli i eleokantali i innych trudnych nazw), że wygrał nią światowy konkurs oliwy w Hiszpani zdobywając złoty medal to Wam o tym napisze. Póki co kochamy się jak bracia, ale zdradzić nie chce. Miny wielkich producentów ze świata były podobno zacne, gdy wygrał mały rolnik z Zakynthos.

Faktem jednak jest, że taka oliwa została wytłoczona i po długim procesie opatentowana. Jest to oliwa o leczniczych właściwościach, którą Dymitris wyleczył swoją mamę z Alzhaimera. Poza tym, każdy komu nawet nie dolega nic z tych rzeczy powinien raz dziennie pić łyżeczkę tego cudu. Zwykła oliwa jest zdrowa a co dopiero taka, która jest koncentratem wszystkich dobroci jakie posiada oliwa w najlepszych proporcjach w jednej małej butelce. Ah… Mapka, adres i szerokiej drogi życzymy.

JAK DOJECHAĆ ? WPISZCIE W GPS THERIANOS FAMILY ORGANIC FARM. A JEŚLI NIE BĘDZIECIE MOGLI Z GPSEM JEDŹCIE GŁÓWNĄ DROGĄ PROWADZĄCĄ Z ZAKYNTHOS DO KATASTARI I PRZY DROGOWSKAZIE NA WIOSKĘ KALITHEA SKRĘĆCIE W LEWO. NAJPIERW TRAFICIE NA TŁOCZNIE OLIWY PO LEWEJ, JEDŹCIE DALEJ JAKIEŚ 400 m I PO PRAWEJ ZNAJDUJE SIĘ FARMA